11.10.2016

insta (off)time

Że instagramowy świat zaczął mnie męczyć wiedziałam już prędzej, jednak dopiero na urlopie poczułam jak bardzo nim przesiąkłam. Brak stałego łącza idealnie sprzyjał zrobieniu małej przerwy, nie od robienia zdjęć, ale od "śledzenia" życia innych. Wiadomo, zaglądamy na profile tych którzy nas bezpośrednio interesują, ale nawet tu, nadmiar "inputu" przerasta czasami nasze możliwości.

Robie świadomie dwa, trzy wyjątki, całkowicie za zgodą własnej siebie, ale za żadne skarby nie odświeżam strony głównej. Kto by pomyślał.
Chwilowo mnie tam nie ma, ale za to może będę częściej tu.



Kommentare: