Posts mit dem Label bookmarks werden angezeigt. Alle Posts anzeigen
Posts mit dem Label bookmarks werden angezeigt. Alle Posts anzeigen

03.02.2019

How to travel in time: read


Nowy rok rozpoczęłam praktycznie, wierząc że w ten sposób zrobię- w tym przypadku- przeczytam więcej niż w 2018. Czasami tak bywa, że nie ma się na pewne sprawy spokoju ducha. 
W tym roku ma być -standardowo- wszystko inaczej i tym oto słowem wstępu, który notabene zmieniam po raz czwarty, przejdę prosto do styczniowej lektury.





Dwie pozycje: Lucinda Riley `Sekret Listu´ & Sebastian Fitzek `Lot 7A´.

Pierwsza pochłonęła mnie, albo ja ją. Tu nie do końca wiadomo...bo opowieść wokół brytyjskiej monarchii, wydarzenia przeplatane z naprawdę ciekawymi wątkami i zmieniającą się akcją, nie dało się jej odłożyć. Top!


 `Lot 7A´ natomiast niesamowicie ciekawił mnie fabułą, aczkolwiek samo czytanie odbyło się spokojniej niż przy Riley. Aż do ostatnich kilkunastu stron. Zwrot akcji na końcu klasyfikuje książkę do polecanych, aczkolwiek nie jest tak dobra jak historia wokół `Pasażera 23´. Chociaż....



11.01.2018

S.Fitzek "Pasażer 23"

Nowy rok w klimacie thriller uważam jak najbardziej pasujący do okoliczności. Stawiam na mocne bodźce już od początku, niech synapsy pracują. ;)

A tak na poważnie, jest to moja pierwsza przygoda z tym autorem. 
I choć słyszałam, że ponoć jest dobry, nie przypuszczałam że aż tak. 

Odważna tematyka, która dopiero pod koniec tak naprawdę otwiera oczy.
Fitzek pozostawia pewien niedosyt, takie mrowienie w palcach- od razu chciałoby się poszukać kolejnej jego książki.

I daj Boże, abym już nie musiała być nigdy pasażerem dużego statku. ;)


02.12.2017

•2• blogmas [matylda]



Opowieści wokół krowy Liselotty, którą w polskim wydaniu nazwano krową Matyldą (bez komentarza!!!) towarzyszą nam praktycznie już od narodzin Juniora. Piękne ilustracje i zabawne historie krowy i jej przyjaciół - nie można ich nie lubić i chociażby jedna pozycje z przygodami warto mieć w domu! *Dobry na prezent od mikołaja :)*


W tym roku jako kalendarz adwentowy dla Chłopców dołączyła do nas wielka świąteczna księga z Listelottą. Nareszcie. Chodzę wokół niej już od jakiegoś czasu, ale jeszcze rok temu miałam wrażenie, że ta książka dla 3,5 latka nie będzie właściwa. Tym razem w "w dziecięcym" adwencie będzie rządzić Liselotte i jej zwariowani przyjaciele. Otwierając codziennie podwójną stronę z przewodnim tematem, zyskujemy nie tylko automatycznie pomysły co z pociechami w te długie grudniowe popołudnia robić, ale przede wszystkim spędzamy aktywnie razem czas. Będziemy malować, śpiewać, majsterkować,  piec, tworzyć i i i... 

Książka ta jest przeurocza (zresztą jak każda inna), a dbałość o nawet najmniejsze szczegóły sprawia, że samo jej oglądanie jest miłą przyjemnością - nawet ja, jako dorosła siedzę i po cichu podziwiam.


20.11.2017

L.Riley #3

Moja jesień otulona jest słowami Riley. Dawno nie czytałam takich powieści. Jestem wdzięczna, że któregoś dnia wczesnej jesieni, dostałam od sąsiadki pierwszą część tej niezwykłej sagi.
Jaka ja byłam wtedy sceptyczna!
A teraz nie wyobrażam sobie, żeby tych doznań, które miałam podczas czytania, brakowało. Podsuwam pozycje każdemu, którego spotkam po drodze, bo naprawdę warto. 
Te opowieści pozostawiają po sobie ślady - samo to, że chce się je przeczytać ponownie, mówi samo za siebie. Twórczość Riley, to mieszanka Jojo Moyes i Kate Morton- charakterystyczna bohaterka w centrum, na tle rodzinno-historycznej opowieści. 

Jeszcze nie wiem, która z sióstr jest mi bliższa - cztery książki na szczęście przede mną.
Na pewno jest to świetny materiał na ekranizację!

Trzecia część zabiera nas w piękne tereny Lake District i dawnego Londynu. 
Nie mogło być lepiej.


26.10.2017

L.Riley #2

Kwadrans dla siebie rozciągam zazwyczaj na dwa. W końcu mam dwójkę dzieci - i przy dwójce należą mi się też dwa kwadranse. Logiczne prawda? ;)
Że nie wpadłam jeszcze na to, aby dodać kolejny, skoro przecież i męża mam... 

Apropos:

Mam przerwę, możemy się zdzwonić?
Nie.
Jesteś zajęta?
Nie.
...
Ale, jestem w Bergen i nie mam tu zasięgu. -  Odpowiadam z nosem w książce.

Priorytety. 
Pri-o-ry-te-ty.

Lucinda Riley
-Siostra Burzy-

05.10.2017

Lucinda Riley "Siedem Sióstr"

Lucinda Riley jest moim odkryciem tego roku. 
Jej saga "Siedem Sióstr" to coś więcej niż zwykła rodzinna opowieść. 
Zaskoczyły mnie pierwsze dwa tomy- opracowane do bólu szczegóły. 
Każda siostra ma swój debiut w jednej z siedmiu części. Bohaterki odkrywają swoje tajemnicze pochodzenie, które prowadzi je do różnych zakątków świata. Autorka, jak sama twierdzi, pisząc książkę przebywa w danym kraju. Czuć to między wierszami- i chyba właśnie to czyni te powieści takimi niezwykłymi. Niby postacie są fikcyjne, ale na tle realnych osób i wydarzeń. 

I jakby tego było mało - napisanie siedmiu książek, które rozpoczynają się w tym samym momencie, jest niesamowicie intrygujące


08.08.2017

B.Wood - 'Private Entrance'

Rzadko się zdaża, żebym z biegu wróciła z książkami. Na pewno wyglądałam zabawnie, ale nie mogłam wokoł skrzynki z książkami przebiec obojętnie.

W ręce wpadła mi Barbara Wood, nijako zanana rownież pod pseudonimem Kathryn Harvey. 

Opowieść szybko mnie wciągnęła, historia jest ciekawa, nieprzewidywalna i trzyma w napięciu aż do końca. 
Czego chcieć więcej, jednak erotyczna strona powieści mnie czasami naprawdę męczyła.


23.07.2017

Kindle - M. Lunde "Historia Pszczół"

To, że po ponad roku od posiadania kindla nie wspomniałam o nim nawet jednym słowem, mówi samo za siebie, jak bardzo ignoruje fakt jego posiadania.

Dostałam w prezencie z myślą, że jako mama dwójki już kompletnie zaprzestanę czytać. 
Byłam wręcz oburzona. Bo jak to? JA nie potrzebuję czytnika. Foch. 
Leżał w pudełku nietknięty przez dwa miesiące.

Do dziś gryzie się z moją ideologią. Używam, ale jednocześnie ignoruję. 
Jednak nie mogę powiedzieć o nim złego słowa, a Mąż dobrze wiedział co robi, obdarowywując mnie wersją z podświetlanym ekranem. 
W porównaniu i tak czytam mniej niż kiedyś, ale bez niego zapewne nie czytałabym wcale. 



Słowem wstępu do niezwykłej powieści o pszczołach, autorki Maji Lunde. I nie, to nie bajka dla dzieci - o co jestem często pytana wspominając o niej :)
Nie dziwię się, że książka otrzymała nagrody literackie. 
Wyróżnia się. 

Jedyny mój problem polegał na tym, że namacalnie nie wiedziałam kiedy się skończy. Nagle dobiłam do ostatniej strony. Kindle pokazał przeczytane 100%. 
Wiadomo, rozumiem co to oznacza. Jednocześnie uświadamia jednak, jak bardzo ważne są dla człowieka różne sensoryczne bodźce.

Bo nic na świecie - tak nic a nic, nie zastąpi tego uczucia, tej sekundy świadomości, tego zadowolenia, kiedy przewracasz ostatnią stronę w "prawdziwej" książce-książce.

17.06.2017

" It is not in doing what you like,
but in liking what you do
that is the secret of happiness. "
 - Peter Pan -


24.09.2016

Summer favs -simplelife- 2/2

Lubię tę kategorię, bowiem nie ma nic fajniejszego od celebrowania codzienności i zapisywaniu ich jakby w pamiętniku.


  • Dwie książki nie pozwalały mi tego lata odespać moich nocnych "przebudzeń". Opowieść Kate Morton "Dom nad jeziorem" trzymała w napięciu do ostatniej strony. Z miłą chęcią wracam do jej książek. "Szmaragdowa tablica" Carli Montero czytałam z polecenia i również się nie rozczarowałam :) strasznie lubię tematykę wokół "grabieży obrazów".




  • Tak brzmiało nasze lato:



Shawn Mendes- Treat You Better (w wykonaniu Leny feat. Nicole Cross)



The Chainsmokers feat. Halsey - Closer 



Kungs - This Girl




Matt Simons - Catch & Release




Drake - One Dance

04.08.2016

J.Moyes "Kiedy odszedłeś"

Oczywiście- byłam ciekawa jak potoczy się los głównej bohaterki Lou, po zakończeniu historii 'Zanim się pojawiłeś'.
Jednak nie do końca jestem pewna, czy jest godną kontynuacją...


13.06.2016

J. Jonasson 'Anders morderca i przyjaciele...'

Mimo chęci, nie mogę ukryć wrażeń, iż jest to najsłabsza Jego opowieść.
Powiedzmy, po prostu: nie był to teraz odpowiedni czas na tego typu książkę...


02.02.2016

P. Hawkins: Girl on the train

Nie pamiętam, kiedy się ostatnio tak przy książce męczyłam.
Aż do ostatnich stu stron.
Szkoda, że dopiero wtedy cała ta irytacja powoli zamieniała się w ciekawość...



12.01.2016

książkowe-love 2015

Pierwsza i ostatnia książka z 2015.
Szczególnie opowieścią G.Musso "Central Park" byłam niesamowicie zaskoczona - znakomite zakończenie roku.



A pomiędzy? Wszystkie inne, które również były trafem w dziesiątkę!
Opowieści ulubionej J.Moyes "Honeymoon in Paris" & "The girl you left behind" dały mi na początku roku 2015 nieźle popalić. Tematyka kradzionych obrazów, wojna,  dylemat i pytanie o  sprawiedliwość autorstwa i prawa, wzbudziła we mnie ciekawość do tematyki wokół  badań proweniencyjnych. 

Choć nie biorę aktywnie udziału w słynnym przeczytaniu 52 książek w roku, to inaczej niż zwykle, zaczęłam zapisywać tytuły książek, które przeczytałam. Takim sposobem doliczyłam się 26 pozycji. 
Lubię, kiedy książki po przeczytaniu zaczynają żyć, chodzą nam po głowie i nie pozwalają po prostu odstawić się na półkę. Rzadko sięgam tak od razu od razu po nową. Bywają jednak wyjątki :)



16.09.2015

Madame Chic x3

Pierwszą książkę pochłonęłam, choć z lekkim przymrużeniem oka.
Drugiej byłam bardzo ciekawa, ponieważ tematyka domu/dzieci jest mi bardzo bliska. 
Nie podpiszę się pod wszystkim co autorka w obydwu książkach tematyzuje, ale nie o to przecież chodzi.

Jednak gdy zobaczyłam, że pojawi się trzecia część... aż wzdychnęłam.
"Polish your poise" - fajnie i pięknie-  aczkolwiek nie mogę pozbyć się myśli, że 'co za dużo to nie zdrowo.


Swoją drogą- zapewne i tak przeczytam.

29.06.2015

S. Bolton: Mroczne przypływy Tamizy

Oczekiwałam ciut więcej. Więcej Flint i Joesbury.
I mimo tego po raz kolejny przepadłam.
48h is all I need.


21.06.2015

książkowo # 3

Nie wiem kiedy, nie wiem jak. Pochłaniam ostatnio książki niczym wodę. 
Nie mogło być lepiej.


15.06.2015

J.Jonasson 'Analfabetka która potrafiła liczyć'

Kolejna niezwykle ciepła i urocza książka Jonassona, z barwą ironii i niezwykłej determinacji bohaterów do siebie i świata. Podobnie jak Stulatka, nie można nie chcieć przeczytać i się przekonać, z jaką lekkością zostały ponownie przeplecione ślady fikcji z prawdziwymi wydarzeniami. 


12.04.2015

new in: książkowo # 2

Nie wiem jak to się stało, dopiero w domu wybierając książkę zauważyłam, że parę z tych pozycji już znam 
i ponownie wypożyczyłam.
Często mi się ostatnio zdarza, że zapominam (co czytałam). 


10.04.2015

G.Musso - Telefon od anioła

Po ostatnim, mile zaskoczona, przeczytałam jednym tchem.