Posts mit dem Label travel & wanderlust werden angezeigt. Alle Posts anzeigen
Posts mit dem Label travel & wanderlust werden angezeigt. Alle Posts anzeigen

03.09.2020

‿Jul⁀

 


Lipiec czas wakacji i urlopu- po dekadzie wróciłam na łódkę i z pierwszym wiatrem we włosach wróciły wspomnienia z dzieciństwa. Po raz kolejny potwierdza się przysłowie "czego nauczymy się za to na starość jakby znalazł".

Najlepsze Sushi jakie dawno jadłam - mała odskocznia do przyjaciół do Poznania

Nie trzeba wyjeżdzać na drugi koniec Europy aby doświadczyć odpoczynku i spokoju ducha... krajobrazy wokół Berlina były piękne. Trzeba tylko od czasu do czasu zmienić perspektywe patrzenia. 

28.11.2017

Heidelberg

Gdyby zależało wyłącznie ode mnie, zmieniałabym co parę lat miejsce zamieszkania. 
Była to tu, to tam. Być takim wolnym ptakiem, którym lubiłam się określać.
Szkoda, że wraz ze zmianą miejsca zamieszkania, człowiek zaczyna w pewien sposób od nowa. Ze wszystkim. 
A skoro nie chodzi już wyłącznie o mnie, owe marzenie pozostaje w głowie. Marzeniem.

A ja weryfikuje marzenia. No chyba, że zostaną przędzej spełnione.


23.09.2016

pierwszy

Zauważyłam już kilka podróży wstecz, że wyjeżdżając na urlop lub nawet gdzieś na weekend, mam trudności z przestawienieniem się. Jestem zawieszona gdzieś pomiędzy i najzwyczajniej nie mogę nawet powiedzieć gdzie tkwi "problem". 
Jest to na tyle uciążliwe, bo urlopy wiecznie nie trwają, a ty w końcu chcesz w pełni z wyjazdu skorzystać. Mentalnie, rzecz jasna. To jest jak uwierający but, i co gorsza, dokładnie się o nich jeszcze po miesiącach pamięta! 

Dzisiaj - to samo tylko w innym wydaniu. Siedzę nad morzem z miną jakby mnie ktoś na siłę przyciągnął. Nad moje ukochane morze. Wczoraj nie mogłam się doczekać, a dziś rozczarowanie, bo wychodząc na wytęsknioną, piękną plażę nie czując nic. Dosłownie. Mogłabym się odwrócić, odjechać i wyszłoby na to samo. Gdzie ten zachwyt pytam się ja! 
Nazwijmy to jak chcemy, od zmęczenia do blokady, nic nie jest mi obce....
Tym razem jednak w przeciągu pierwszego dnia się udało.
Poczułam ulgę.
Wydech.


05.06.2016

Little traveler

Czasami myślęże jesteśmy egoistyczni "ciągając" dziecko wszędzie ze sobą, spędzając godziny w podróży aniżeli na placu zabaw - zawsze w pogoni za swoimi marzeniami i wizjami, a nie tego małego człowieka.
Za każdym razem jednak jestem zaskoczona, jak łatwo nam to przychodzi, jak szybko On się w nowym miejscu odnajduje i jak bardzo z tego korzysta. Wtedy się uśmiecham i wiem, że warto.
Chcieliśmy tak.
Na wszystko inne przyjdzie swój czas.


 

26.04.2016

Babymoon

Jestem wdzięczna za taki przebieg ciąży. Za możliwość aktywnego podróżowania jeszcze na tym etapie. 
I choć urlop był w ciut innym klimacie, to bardzo po naszemu.


22.10.2015

Madrid

Byłam. Nie byłam. Byłam. Nie byłam.
Taka mała loteria. Urywanie listków ze stokrotki.
Co sprawia, że są rzeczy które się pamięta, a bywają takie które umykają obojetnie jakie "duże" by nie były?
Pobyt w Hiszpanii kwalifikuje się do kategorii drugiej - został całkowicie wymazany z pamięci.
Tylko zdjęcia przypominają, że jednak ... byłam. I jak bardzo mi się tam podobało.


08.07.2015

My secret (home)

Czasami wystarczy jeden głęboki wdech-wydech. Krótka przerwa. Dobra książka. Bycie offline lub szybko przebiegnięte 5km. Czasami mi to nie wystarcza.


Morze jest od lat moim wewnętrznym domem. Miejscem, które mnie "woła", kiedy baterie są już dawno na low. Mogę nigdzie nie jechać, ale rok bez morza bym nie wytrzymała.



Szukam odpowiedzi na pytania. Szum fal ucisza jednak własne myśli. Relatywizuje.

Więc patrzę i patrzę, patrzę na małe znikające stateczki, wyobrażam sobie ich drogę.
Czuję nieustanną tęsknotę. Magia horyzontu. Tak się zwie moja choroba.


I ten horyzont.

Niekończąca się perspektywa. Ułatwia poniekąd sposób patrzenia na świat i samego siebie.
Ten czas spędzony tam - z nimi- jest dla mnie strasznie cenny.


28.03.2015

Nous reviendrons, c'est certain...

Bardzo szybko byliśmy wszyscy tego samego zdania: choć jest tam pięknie, to czy aby na pewno Paryż ma być najpiękniejszym miastem europy?
I choć początkowo lekko "dumna", że nie dam się zaplątać w wir, który od lat wokół tego miasta panuje, wróciliśmy z lekkim niedosytem i z chęcią jak najszybciejszego powrotu. 


17.03.2015

Paris Paris

Ostatnim razem patrzyłam na Paryż oczami 15latki. Od tego czasu dużo się zmieniło, jestem ciekawa tego miasta, choć trochę jego popularnością i wszechobecnością nasycona. 
Jadę tam, ale tak naprawdę, nie mam na ten wyjazd ani czasu ani głowy. 



27.10.2014

#ontheroad

Jestem zawsze na nowo zaskoczona, ile można w jeden weekend zrobić
Gdzie być, kogo spotkać, przetańczyć jedno wesele i wrócić
Tak naprawdę, 1600km to żadna przeszkoda....



21.10.2014

The Sunshine State

Ponoć się Stany kocha albo nie lubi. 
"Śmieszne" jeśli zdamy sobie sprawę jak wielki i różnorodny jest ten kraj, który jest większy od Europy. 
I choć wliczałabym się- teoretycznie- do grupy numer dwa, to chciałabym najpierw zobaczyć tutaj kogoś, kto w biały dzień, w piżamie i kozakach, robi zakupy w supermarkecie :)

Chyba nie zdawałam sobie wcześniej sprawy, jak bardzo podróże mogą 'kształcić', mając potem - mniejszy lub większy- wpływ na naszą codzienność...




18.05.2014

sea time

W tym roku było krócej niż krótko. Można by rzec, że wyjazd nad morze innym by się nie opłacał.
My na przekór temu. Mieliśmy pogodę, leżaki i uśmiechy na twarzy!
Maj i morze. To ulubiony duet.



23.04.2014

(sea) time

Kiedy przestaję myśleć, to marzę o morzu. Zamykam oczy i słyszę szum fal. Czuję wiatr i tęsknotę.


30.09.2013

.

Lubię wyjazdy wiosną lub wczesną jesienią.
W hotelu cisza. Bezludne plaże. W basenie pływa się niemal samemu.

W takich chwilach, przeszkadza jedynie szum własnych myśli. 


20.09.2013

hello france!

Kolejny raz padło na Francję.
Ruszamy zatem w poszukiwaniu słońca, dobrego jedzenia, szerokich plaż i chwil dla siebie.



03.10.2012

sunrise

Tak na dobrą sprawę, to wschód słońca nad jeziorem od zachodu słońca nad morzem się dużo nie różni.
A jednak. 

13.07.2012

wakacyjnie

Rozpoczęły się dla mnie wakacje. Choć wiem, że tak naprawdę ich w ogóle nie mam.
Odkąd studiuję, tak już jest jak jest- i gdzieś się z tym pogodziłam.
Ale jakie to wakacje, jeśli jest mokro i ponuro?
Odlatuję więc do francji wspomninając urocze miasteczko Cassis.






  


11.07.2012

Iceland

Islandia- moje małe nieustanne marzenie.

03.07.2012

mój zapach wakacji

Odkąd pamiętam, zawsze lubiłam olejki Garnier Ambre Solaire. Tak pachną dla mnie własnie wakacje! 
Teraz je niemal uwielbiam, przede wszystkim za to, że nieustannie kojarzą nam się z dominikańską plażą, turkusową wodą, słońcem i kawą w basenie- nawet na naszym balkonie.