12.01.2016

książkowe-love 2015

Pierwsza i ostatnia książka z 2015.
Szczególnie opowieścią G.Musso "Central Park" byłam niesamowicie zaskoczona - znakomite zakończenie roku.



A pomiędzy? Wszystkie inne, które również były trafem w dziesiątkę!
Opowieści ulubionej J.Moyes "Honeymoon in Paris" & "The girl you left behind" dały mi na początku roku 2015 nieźle popalić. Tematyka kradzionych obrazów, wojna,  dylemat i pytanie o  sprawiedliwość autorstwa i prawa, wzbudziła we mnie ciekawość do tematyki wokół  badań proweniencyjnych. 

Choć nie biorę aktywnie udziału w słynnym przeczytaniu 52 książek w roku, to inaczej niż zwykle, zaczęłam zapisywać tytuły książek, które przeczytałam. Takim sposobem doliczyłam się 26 pozycji. 
Lubię, kiedy książki po przeczytaniu zaczynają żyć, chodzą nam po głowie i nie pozwalają po prostu odstawić się na półkę. Rzadko sięgam tak od razu od razu po nową. Bywają jednak wyjątki :)



11.12.2015

in the meantime...

Rzadko miewam tak intensywne miesiące jakim był listopad. Pękał od spotkań i sprawach "to-do". Zwalniam więc o krok, chciałabym nawet cofnąć się o jeden. I chyba mogę powoli powiedzieć: dziwny był ten rok, mimo ze dobry. 
Tymczasem, cieszę się spokojniejszym grudniem, ukochanym adwentem i wizją Świąt. Jednak nawet tu: tegoroczny czas oczekiwania ma inny posmak, bez zimowych herbat, choinki... a dekoracje najchętniej spakowałabym z powrotem do kartonu i wyjechała w dal. :)   


Mało mnie tu i tu, bo życie wypełnia chwilowo każdy zakątek.



29.10.2015

hello

Brakowało Jej muzyki.
Z niecierpliwoscią czekam na nową płytę, przekonana, że tegoroczna jesień własnie potrzebuje klimatu Adele.



28.10.2015

...

Mam kryzys, nie boję się tego przyznać. Pierwszy prawdziwy.
Wiem też, że minie tak samo jak nieproszony się wkradł.
Niemniej, rola Mamy mnie tymczasowo po prostu ... przerasta.