24.08.2018

bits and pieces

Nie ogarniam życia chwilowo. Serio. 
To całe bycie dorosłym, ta odpowiedzialność, podejmowanie życiowych decyzji. Nie mówiąc nawet o powadze bycia rodzicem.
To całe "życie jest piękne i happiness is easy" bla bla - tak na poważnie- gdyby bycie szczęśliwym było rzeczywiście takie proste, byłoby na świecie o wiele więcej uśmiechniętych i zadowolonych osób. Zresztą szczęście jest pojęciem względnym. Stan umysłu, praktyka wdzięczności, akceptacja, zdrowie. Wymieniając tylko kilka czynników. 
Zgadzam się, że szczęście tkwi w prostocie. Ale dostrzec tego nie jest dla niektórych w cale takie proste. 

Ta masa oczekiwań, narzuconych schematów, szybko płynący czas i ta poniekąd niesprawiedliwość. 

A ja jestem wyeksploatowana. Zmęczona tym wszystkim co muszę, chcę, powinnam.
Kręcę oczami i zaciskam usta.
Zdecydowanie za mało się uśmiecham.

No i na litość boską, kiedy zrobiłam się taka poważna?!


29.06.2018

summer vibes

Dzień piąty.
I piasku co nie miara. 

Nie wiem co prawda czemu zwlekaliśmy* z kupnem piasku, mimo iż żółwia-piaskownice mamy już od prawie roku, ale realizacja planu akurat na pączątku ferii była strzałem w dziesiątkę. 
Chłopcy uwielbiają, są zajęci, a Najmłodszy nie wnosi mi już kory do domu. 
Ja mam dodatkową chwilę spokoju.
Normalnie winwin.



*...zapewne dlatego, że ten piękny sypki piasek znajdę w mieszkaniu na pewno jeszcze zimą!


27.06.2018

summer break

Za nami pierwsze dwa dni ferii. Są to dla Chłopców pierwsze prawdziwe od przedszkola wakacje.
Jestem wdzięczna za spokój w głowie, odwiedziny z rodzinnych stron, kawę wypitą na słońcu, domową pizzę, chłodne piwko i zadowolone buzie. Za 2kg bobu prosto z Polski, dzięki któremu brzuch mam wysadzony jakbym normalnie schowała tam piłkę mundialu. 

Mieszkanie wysprzątane, a ja nawet nie planuję drgnąć palcem przez następne dwa tygodnie. Jedno z moich założeń na czas ferii jest nie latać z mopem "bo zawsze coś się znajdzie", tylko aktywnie spędzać czas, ciesząc się Chłopcami. 
Przeczytać książkę. Nie spieszyć się. 
Zwolnić myślami i nie robić list "to-do".

Chciałabym w te ferie, w prostocie dnia codziennego, czuć odrobinę zachwytu.


18.06.2018

time flies

Gdzieś w międzyczasie pomyślałam, że to wszystko nie ma sensu.
Nie mam czasu. Szkoda czasu.
Lepiej żyć i celebrować, niż zapisywać ulotne chwile.

I nadal nie wiem czy warto wracać, choćby na chwilę...