03.09.2018
24.08.2018
bits and pieces
Nie ogarniam życia chwilowo. Serio.
To całe bycie dorosłym, ta odpowiedzialność, podejmowanie życiowych decyzji. Nie mówiąc nawet o powadze bycia rodzicem.
To całe "życie jest piękne i happiness is easy" bla bla - tak na poważnie- gdyby bycie szczęśliwym było rzeczywiście takie proste, byłoby na świecie o wiele więcej uśmiechniętych i zadowolonych osób. Zresztą szczęście jest pojęciem względnym. Stan umysłu, praktyka wdzięczności, akceptacja, zdrowie. Wymieniając tylko kilka czynników.
Zgadzam się, że szczęście tkwi w prostocie. Ale dostrzec tego nie jest dla niektórych w cale takie proste.
Ta masa oczekiwań, narzuconych schematów, szybko płynący czas i ta poniekąd niesprawiedliwość.
A ja jestem wyeksploatowana. Zmęczona tym wszystkim co muszę, chcę, powinnam.
Kręcę oczami i zaciskam usta.
Zdecydowanie za mało się uśmiecham.
No i na litość boską, kiedy zrobiłam się taka poważna?!
01.07.2018
29.06.2018
summer vibes
Dzień piąty.
I piasku co nie miara.
Nie wiem co prawda czemu zwlekaliśmy* z kupnem piasku, mimo iż żółwia-piaskownice mamy już od prawie roku, ale realizacja planu akurat na pączątku ferii była strzałem w dziesiątkę.
Chłopcy uwielbiają, są zajęci, a Najmłodszy nie wnosi mi już kory do domu.
Ja mam dodatkową chwilę spokoju.
Normalnie winwin.27.06.2018
summer break
Za nami pierwsze dwa dni ferii. Są to dla Chłopców pierwsze prawdziwe od przedszkola wakacje.
Jestem wdzięczna za spokój w głowie, odwiedziny z rodzinnych stron, kawę wypitą na słońcu, domową pizzę, chłodne piwko i zadowolone buzie. Za 2kg bobu prosto z Polski, dzięki któremu brzuch mam wysadzony jakbym normalnie schowała tam piłkę mundialu.
Mieszkanie wysprzątane, a ja nawet nie planuję drgnąć palcem przez następne dwa tygodnie. Jedno z moich założeń na czas ferii jest nie latać z mopem "bo zawsze coś się znajdzie", tylko aktywnie spędzać czas, ciesząc się Chłopcami.
Przeczytać książkę. Nie spieszyć się.
Zwolnić myślami i nie robić list "to-do".
Chciałabym w te ferie, w prostocie dnia codziennego, czuć odrobinę zachwytu.
18.06.2018
time flies
Gdzieś w międzyczasie pomyślałam, że to wszystko nie ma sensu.
Nie mam czasu. Szkoda czasu.
Lepiej żyć i celebrować, niż zapisywać ulotne chwile.
Lepiej żyć i celebrować, niż zapisywać ulotne chwile.
I nadal nie wiem czy warto wracać, choćby na chwilę...
17.06.2018
Abonnieren
Posts (Atom)