28.07.2016

news

Choć uważam się za osobę zainteresowaną światem i wydarzeniami, to najzwyczajniej w świecie, przeraża mnie to co widzę i czytam. Do tego stopnia, że z niejakim lękiem otwieram wiadomości, a najchętniej ominęłabym ten krok całkowicie.

I gdyby tego było mało, patrzysz za Wielką Wodę i widzisz Pana Trump'a prawie jako już prezydenta- świat się skończy, jeśli faktycznie do tego dojdzie. 



18.07.2016

Jonathan

Opuszczając wesele trzy godziny przed porodem, można by powiedzieć, że wytańczyłam tego Maluszka na świat.
I cząstka prawdy w tym zapewne jest.
A jest jak jest. 
Jest cudownie.

Cheers to a wonderful summer!


07.07.2016

Spring favs -food-

Szparagi szparagi szparagi. Jedliśmy na okrągło. Taki jest smak wiosny.
Torebeczki łososiowe ze szparagami są na pewno głównym odkryciem wiosennej kuchni. Kupno magazynu wyłącznie wokół tego tematu był niezwykłą dawką inspiracji, informacji i przepisów.

Zaraz po szparagach królował i króluje arbuz. Chwała, że jego sezon nie trwa jedynie 1,5 miesiąca. Junior idzie w moje ślady, bo walczymy dosłownie o każdy jego kawałek ;)

Smak dzieciństwa to makaron z truskawkami. Choć z braku odpowiedniej pogody ciężko było o dobre dojrzałe truskawki. Czekanie wynagradzają teraz prawie jakby bordowe, które swoją słodkością niemal same się w buzi rozpływają. Jestem ogólnie malinową- dziewczyną, ale takim nie odmówię. 

A rozkosz lata dopiero przed nami!



Ciążowe zachcianki w ramach tego wpisu niestety nie uwiecznię, bo owych po prostu nie było...jedynie na początku ciąży miałam "odjazd" na pomidory z cebulką i twarogiem- wyłącznie dla mnie, rzecz jasna. :)

03.07.2016

Spring favs -simplelife-

Tegoroczna wiosna to:

  • ... środowe wypady na ryneczek. Junior na rowerku, a ja z siatką pełną dobroci- lubię środy za to i ubolewałam za każdym razem, jeśli z rożnych powodów nie mogliśmy pójść. Zachwycam się wówczas tym co widzę wokół, "zielenina" napaja mnie energią, nadzwyczajnie. #queenofgreen



  • ... miłość do nowej torebki! Przez pół roku szukałam czarnej, aby na wiosnę kupić granatową. Cała ja :) Torebki od zawsze muszą do mnie przemawiać- nie wystarczy jedynie, że jest ładna. Jest to wyzwaniem, szczególnie jeśli pilnie jakiejś potrzebuję. Lubię styl "woreczkowy"- bo na pozór są małe i mimo tego, zmieszczę wszystkie potrzebne rzeczy dla siebie i Juniora. W dni "niecodzienne" zmieścił się także tablet, książka, średnia butelka wody i więcej jedzenia ;)




  • ...Highlight: Wyjazd do Toscanii, choć wydaje się jakby był wieki temu.



  • ...m.in. dwie piosenki, które sprawiały dobry humor i leciały prawie na okrągło.
The Strumbellas - Spirits

Milow- Howling at the Moon



  • Last but not least: ... już nie do ukrycia- zdominowanie poprzez coraz większą kulkę małego lokatora spowodowało, iż ta wiosna, była inna niż wszystkie.

30.06.2016

Me before You

Byłam bardzo ciekawa filmu, choć zupełnie nie miałam co do niego oczekiwań.
Nie mogłam się zatem zawieść lub być niewiadomo jak zauroczona.
Z kina, tak samo jak po zakończeniu książki, wyszłam zapłakana.



21.06.2016

Spring favs -beauty-



  • Szczotka do szczotkowania ciała na sucho - ile się naczytałam, a wciąż nie mogłam się  zdecydować. Masaże stały sie niemal rytuałem, skóra odwdzięcza się jędrnością. 
  • Z pomadkami wiosną to taka sprawa. Z jednej strony lubię po ciemniejszych kolorach zimy przejść na jaśniejsze pastelowe róże. Jednak gdy buzia nabierze już trochę koloru, owe odcienie wyglądają nieciekawie- jakby "chciała a nie mogła". W takich sytuacjach, kiedy nie pasuje już nic, sięgam po ulubioną pomadkę koloru nude, która niezależnie od pory roku i odcienia skóry pasuje i w której zawsze czuję się dobrze. Pomadka Kiko- jakby inaczej.
  • Warto było poczekać na olejek Momme- jest cudny, choć używam go dopiero od niedawna. Gdybym wiedziała, zaopatrzyłabym się w więcej ich kosmetyków pielęgnacyjnych. Narazie w kolejce czekają produkty dla Juniora, które sama już z niecierpliwością chciałabym wypróbować :)
  • Na początku wiosny nie mogłam ze swoją buzią dojść do ładu- była kapryśna, wrażliwa i partiami przesuszona. Emulsja do twarzy Aloe Vera Martina Gebhardt sprawdziła się bardzo dobrze, szczególnie podczas wyjazdu do Toskanii. Ona nie tyle co nawilża i regeneruje, ale także jest przeznaczona jako pielęgnacja typu 'after sun'. Swoją drogą: Organiczne kosmetyki Martiny Gebhardt są naprawde warte zainteresowania!
  • Po zimowej przerwie miło było wrócić do maszynki Scholla. Skutecznie robi to do czego jest przeznaczona. Również w tej dziedzinie łączę "konieczność" z przyjemnością i stawiam na małe wieczorowe rytuały spa. 
  • Z racji, że dość szybko nabrałam wiosną koloru, Fiji gości prawie przez cały czas na moich paznokciach. Wizja jasnych paznokci chodzi za mną już od zeszłego roku, jednak trudno było dobrać odpowiedni kolor, aby nie wyglądało jak maźnięte korektorem. Lakier nie rozprowadza się idealnie, niestety, jednak po raz pierwszy EVER wykończę chyba lakier w jednym sezonie.
  • Zazwyczaj wiosną- a najpóźniej z początkiem lata, zamieniam w celach demakijażu olej kokosowy na masło z The Bodyshop. Wracam do niego co roku- chwale sobie go za lekki i skuteczny demakijaż. Jest wydajny, nie pozostawia warstwy na twarzy a przede wszystkim praktyczne opakowanie sprawdza się na wyjazdach.
  • Last but not least- mój osobisty słodki cukiereczek BonBon - tak pachniała mi wiosna :)