05.09.2011

martini

W dniach takich jak teraz, Martini z tonikiem jest moim najlepszym przyjacielem.

04.09.2011

fajerwerki

Przy fajerwerkach kompletnie zapominam o problemach które mnie przytłaczają.... Stoję, patrzę w niebo, zachwycam się spadającymi gwiazdami....marze, być gdzieś indziej, być kimś innym.


03.09.2011

crazy.stupid.love

Obojętnie która generacja- miłość w każdym wieku może nie tyle co zaskoczyć ale i też skomplikować życie. Dobra komedia romantyczna,to nie tylko sztuka dobrania aktorów, muzyki, fabuły... jednak umiejętność wciągnięcie widza na taki poziom, że najchętniej zostałby w kinie na następny seans. 
A to nie zdarza mi się często...

( pol: "Kocha, lubi, szanuje")

02.09.2011

Praha

Niestety nie udało się nam wyruszyć w podróż poślubną zaraz po ślubie- okazało się, ze planowany urlop na wrzesień również nie wypali. Nie poddajemy się i wierzymy, że w ciagu roku uda nam się mimo wszystko nadrobić ten ważny wyjazd.
Za to byliśmy na weekend w Pradze. Dużo o niej słyszeliśmy, każdy się tym miejscem zachwyca. My natomiast w pierwszy dzień byliśmy lekko zawiedzieni.... może pogoda, podróż i inne czynniki miały na to wpływ. Na drugi dzień pobytu zaplanowaliśmy zwiedzanie miasta na pieszo- przeszliśmy około 15km (jak nie więcej) - poznaliśmy wieczorny urok tego miasta. Cudowny. Teraz też możemy powiedzieć, że Praga jest piękna- ale tylko późnym wieczorem i tylko jako krótka podróż poślubna.







01.09.2011

spiders

Strasznie boję się pająków, może nie tych małych- ale tych dużych czarnych. Mam jeszcze takie szczęscie, że od prawie miesiąca mamy codziennie min. dwa w pokoju. Duże, czarne i obrzydliwe. Wczoraj w nocy, kiedy takie "coś" siedziało na łóżku, nie patrząc na godzinę zaczeliśmy obklejać małe drzwiczki do schowka- ponieważ myślimyże właśnie stamtąd się do nas skradają. Czy ta teoria się sprawdzi, zobaczymy wieczorem. 
Podobno pająki przynoszą szczęscie?! Powinniśmy to więc powoli ze zdwojoną silą odczuwać....

31.08.2011

baileys

Tak, chcę psa, o którym zawsze marzyłam, którego nazwe "Baileys" - tak po prostu, chcę mieć w końcu Labradora!

To akurat Tosia :)

30.08.2011

o szwagierce

Po prawie czteru miesiącach w końcu dostaliśmy ślubne-DVD. Chcieliśmy podzielić się radością z rodziną meża. Była kawa, sernik zrobiliśmy nawet popcorn. Usiedliśmy w miłym gronie w niedzielne popołudnie wspominając, zachwycając lub śmiejąc się z niektórych scen. Do grona dołączyła w połowie filmu również starsza siostra meża. Nie wiem czemu mnie to zaskoczyło, kiedy wszyscy oglądając w skupieniu, ona przez resztę filmu wypytywała się o całkiem inne wesele- oczekując oczywiście odpowiedzi.