19.12.2011

Coco vs. Santa

Mój brat zostawił po sobie białe ślady gdzie tylko było wolne okno w domu rodziców ślady w formie bałwanów, choinek, domków, gwiazd...
że tymczasowo mieszka tam jeszcze pewien 'gość'- mój brat stwierdził, iż akwarium ma cztery wolne szybki, które są stanowczo za puste- więc Coco dostał świątecznego towarzysza.

 

                                                  
   
Zdjęcia są niestety nie najlepszej jakości, gdyż Cocunia bardzo lubi być fotografowany i pływa jak szalony; cieżko jest złapać jego...i ostrość. :)

4. adwent

Kolejny weekend, bez weekendu- kolejne kartony. 
Śmiejemy się, że możemy otworzyć firmę, która zajmuje się montażem mebli- taką mamy wprawę.
Padamy ze zmęczenia, cieszymy się, chcemy już całkowicie tam mieszkać.
Wszystko naraz. Niebawem. W 'starym' roku.

Gdyby nie choinka i obrazki  'ze śniegu' na oknie- nie czułabym w tym pośpiechuże nadchodzą Święta.

16.12.2011

hoo-hoo-hoo

Żeby im zimno i samotnie nie było, dostały nasze krzesła świąteczne 'mycki'.


15.12.2011

sypialnia cz. I

Po pierwszym maźnięciu wiedziałam: to nie ten odcień który chciałam!
Kolejna godzina malowania nie sprawiała mi żadnej przyjemności, a przecież tak się cieszyłam na malowanie sypialni i na jej efekt. Pan Mąż ratował sytuacjne; a że złe światło (malowaliśmy o 22 wieczorem), a że farba mokra, a że się nawet i rozjaśnia(!), że trzeba pomalować drugi raz, poczekać i ocenić w dzień. Wiadomo, że miał racje.
Chciałam odcień brudnego różu, a wyszedł brudny fiolet...fiolet...ż- sama nie wiem co!
I cały czas zadaje sobie pytanie, czemu wybraliśmy numer 401, gdy trzeba było wziąść po prostu(!) jaśniejszy?!

14.12.2011

Water For Elephants

Staram się nie porównywać książek z ich aranżacją filmową. 
Sądzę, iż są to dwie różne medialne dziedziny- wiadomo, że książka jest w stanie przekazać czytelnikom więcej szczegółów, a film nigdy nie dorówna naszej wyobraźni- temu światu, który budujemy podczas czytania. 
Film to film. Książka to książka. Niech będą one 'słodkim' wzajemnym uzupełnieniem. 

Książkę Water for elephants Sary Gruen czytałam bardzo długo i skończyłam ją tylko dlatego, wiedząc, iż będzie film. 
Film jednak miło mnie zaskoczył.

13.12.2011

lakier

Jestem przekonana, że pomalowane paznokcie dodają uroku i kobiecości.
Niestety ostatnio za rzadko je maluję...
Od zeszłego roku szukam idealnego szarego lakieru na jesień/zimę- wierzę, że wkrótce w Polsce znajdę czego szukam. 
Zatem dzisiaj na poprawę samopoczucia kolor beige mauve z moich ulubionych lakierów kolekcji KIKO.


12.12.2011

poniedziałek

Czemu poranki nie mogą trwać wiecznie?
Im 'później' się robi, tym gorzej się czuję...
Od kiedy świadome zajście w ciążę w wieku dzwudziestu dwóch lat jest traktowane normalniej i standardowo niż wychodzenie za mąż w wieku dwudziestu czterech, co jest traktowane jakby się spadło z wenusa niczym 'cóż ona znowu wymyśliła?' 
Jak nigdy, ciesze się na nowy rok, licząc dni do końca roku 2011. A szkoda, bo przyniósł tyle dobrego, jednak mimo wszystko... (napiszę o tym więcej po Świętach). Wraz z zakończoną przeprowadzką ciesze się na różne inne plany i okazje, które przyniesie nam rok 2012.
Czemu wszystkie mi bliskie osoby są 'porozrzucane' - nie ma z kim pogadać, wyjść na kawę lub po prostu się spotkać. Dzisiejsza dwugodzinna rozmowa przez telefon, chociaż był to mój highlight dnia, pozostaje mimo wszystko rozmową przez telefon.
I wiele innych pytań i spraw nurtuje mnie w ten poniedziałek, nie ma jak to zawalona głowa na początek tygodnia- mam nadzieję, że z każdym dniem będzie ich jednak ubywać.